• Wpisów:69
  • Średnio co: 19 dni
  • Ostatni wpis:348 dni temu
  • Licznik odwiedzin:8 613 / 1351 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 

Kobiety.. płeć nadzwyczaj szczególna dla mężczyzn. Kobiety są oznaką piękna, urody, ideału.. Każdy mężczyzna szuka tej jedynej, wymarzonej kandydatki na idealną żonę. Kiedy już ją znajdzie, jest wniebowzięty. Ale życie nie jest takie łatwe jakim się wydaje. Czasem są wzloty i upadki. Jeśli występują wzloty - cudownie. Jeśli upadki - często mamy z nimi problem i nie wiemy jak do końca sobie z nimi poradzić. Piszę to po to, abyście Wy - mężczyźni potrafili lepiej zrozumieć kobiety i nie natrafiali na te właśnie 'upadki'

1. Gdy się pokłócicie i wszystko wydaje się stracone - ochłoń i po jakimś czasie (najlepiej nie dłuższym niż 2 dni) postaraj się z nią na spokojnie porozmawiać. Kiedy to nie jest możliwe - odczekaj jeszcze dobę.

2. Rozmawia z Tobą? Jesteś na dobrej drodze. Tylko spokojnie, nie wybuchaj histerią nawet gdy ona krzyczy, płacze, tupie nogami.. Zachowaj spokój. Opanuj emocje. Przyjmij postawę "ofiary", pozwól jej by poczuła, że to Ty jesteś wszystkiemu winien. Gdy się uspokoi - przytul.

3. Nadal nie chce się odzywać? Powiedz jej że jest to dla Ciebie ważne. Gdy się zgodzi - plus dla Ciebie. Gdy nie - postaw sprawę jasno. Powiedz jej by odezwała się, gdy jej przejdzie. Jeśli to zrobi - super. Jeśli nie - daj sobie z nią spokój. Prawdopodobnie obraziła się 'na amen'. Nie warto.

4. Rozpieszczaj swoją kobietę. Niech poczuje, że jest dla Ciebie ważna. Wiem wiem, nie jest łatwo facetowi wyznać miłość kobiecie. Ale wysil się trochę. Powiedz te dwa słowa od czasu do czasu. Chyba to potrafisz, prawda?

5. Na przeprosiny przynieś jej kwiaty. To zawsze działa

6. Odwiedzaj ją. Ale nie za często. Pozwól jej trochę zatęsknić.

7. Gdy mówi Ci o swoich problemach - rozwiążcie je wspólnie. Postaraj się doradzić. W końcu kiedyś będziecie mieć wspólne problemy. Dlaczego by więc nie zacząć przyzwyczajać się do nich już teraz?

8. Kiedy Cię bije - przytul ją.

9. Nie miej humorów! Ty to facet, ona - kobieta. Zapamiętaj to. Nie ma w związku możliwości zmiany ról. Ty masz być silny i mężny. Ona - humorzasta, biedna i bezbronna. Bez dyskusji.

10. Kiedy żartujesz z niej... Najlepiej tego nie rób. Chyba że macie wspaniałą relację gdzie ona o takie coś się nie obrazi. Jeśli istnieje takie ryzyko - zażartuj z siebie bądź z kogoś innego POZA NIĄ.

11. Kiedy piszecie ze sobą - na pożegnanie przyda się wiadomość o treści "Kocham Cię. Pa ". Nie zawsze. Od czasu do czasu.

12. Kiedy ona pyta czy ją jeszcze kochasz, nie odpowiadaj czegoś w stylu "przecież wiesz" lub "no". To jest irytujące. Jeśli Cię o to pyta to znak, że chce to usłyszeć od Ciebie, potrzebuje tego. To powinna być informacja dla Ciebie, że mówisz jej to zbyt rzadko. Jeśli ona pyta o to codziennie a Ciebie to irytuje - powiedz jej to. Nie owijaj w bawełne. Ona nie jest jasnowidzem. Powiedz jej wprost co czujesz. Ale pamiętaj że to, że wyznasz jej miłość raz, nie wystarczy. Nie codziennie, ale też nie raz na rok. Rób to w takich sytuacjach, żebyś ją tym tekstem zaskoczył.

13. Przepraszaj. Nawet jeśli myślisz że nie zawiniłeś a widzisz że ona jest smutna i domyślasz się, że to z Twojego powodu - przeproś. Nie ważne że uważasz że nic nie zrobiłeś. Przeproś. Uwierz mi. Zrób to.

14. Jeśli Ci coś opowiada - słuchaj. No dobra... przynajmniej się staraj

15. Jeśli jest chora, pamiętaj że ona tylko coś tam delikatnie o tym wspomni. Jeśli Ty będziesz chory - pamiętaj żeby zrobić to samo lub w ogóle nie wspominać, że dopadła Cię choroba. Nie użalaj się nad sobą. Chłop ma być chłopem.

16. Kolejna ważna rzecz. Kiedy pyta się Ciebie o plany na najbliższe dni, pamiętaj że za Tobą tęskni i nie może się doczekać spotkania.

17. Rozmawiajcie. Dobry kontakt jest najważniejszy! Dochodźcie wspólnie do porozumień, dyskutujcie na różne tematy, wymieniajcie się zdaniami i poglądami. Nic tak dobrze nie buduje relacji jak wzajemna komunikacja!

18. Pomagajcie sobie nawzajem. To też bardzo fajny i ciekawy sposób na zbudowanie zdrowej relacji a przy okazji nauka chęci niesienia bezinteresownej pomocy innym

19. Wybaczaj. Baaardzo ważna rzecz do budowania normalnego związku.

20. Kochaj. Wydobądź z niej coś, co Cię tak mocno zainteresuje, że nie będzie się dla Ciebie liczył wygląd, wartości materialne czy inne powierzchowne rzeczy. Kochaj ją za tą rzecz, którą Ty w niej dostrzegasz.
 

 
♥*♥*♥
 

 
Kocham ♥♥♥

" (...) Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko SŁOWO, a mój sługa odzyska zdrowie. " (Mt 8,8)

Pomóż wierze mojej, Jezu, łaską swą,
Ożyw mą nadzieję, rozpal miłość mą!

+
 

 
Zakochałam się.
 

 
Witam
Mało jest ludzi, którzy uważają, że dzieciaki nie są słodkie.. Ale to dobrze
W nas, kobietach, w pewnej chwili rodzi się dojrzałość do posiadania dziecka. Co mam przez to na myśli?
Otóż.
Żyjemy sobie spokojnie na tym świecie, nic nam nie przeszkadza, mamy jakieś plany, cele w życiu, jakieś marzenia, spełniamy się zawodowo, wspaniale nam się żyje, co prawda raz gorzej a raz lepiej ale w życiu trzeba ścierpieć upadki.. W każdym razie żyjemy jakoś na tym świecie i nagle, prędzej czy później pojawia nam się w głowach taka myśl, że fajnie byłoby mieć jakąś sumę mnie i mojego partnera na tym świecie.. Pojawia się myśl o dziecku. Nie jest sztuką aby dziecko przyszło na świat, nie będę się zagłębiała w tematy biologiczne tutaj bo nie o to mi dziś chodzi. Chcę skupić się bardziej na wychowaniu dziecka..
Często jest tak, że mamy jakiś tam instynkt macierzyński, który "podpowiada" nam jak mamy zachować się w określonej sytuacji. Wszystko fajnie ale czy on podpowie nam jak dobrze wychować naszą małą pociechę? Czy on powie nam co robimy dobrze a co źle? No właśnie nie do końca..
Wychowując nasze dzieci korzystamy z takich wzorców zachowań, którymi my byliśmy wychowywani. Co to znaczy? Stosujemy te metody wychowawcze, które stosowali nasi rodzice wobec nas. Odbywa się to oczywiście w sposób nieświadomy.. Często obserwujemy inne matki i powielamy ich zachowania.

Do czego zmierzam?
Dziecko potrzebuje zainteresowania z naszej strony, zwłaszcza w początkowych latach życia. Jeśli mu tego zainteresowania nie okażemy, może ono stracić na poczuciu własnej wartości, zamknąć się w sobie i nie rozwijać się w pełni tak jakby chciało.
Nie wolno nam zagłuszać jego ambicji..
Jeżeli dziecko mówi "mamo, poczytaj mi książeczkę", to starajmy się zrobić wszystko aby tą książeczkę mu przeczytać.. nie za sekunde, to za minute, jak nie to za 5 minut, ale przeczytajmy. Dziecko nie powie nam że potrzebuje się wyżalić, to my jesteśmy od tego aby słuchać go tak, by chciało do nas mówić. My jesteśmy od tego, by okazać mu zainteresowanie, zauważyć w czym sobie najlepiej radzi i wspierać go w każdej sytuacji. Nikt nie zapewni dziecku takiego przypływu poczucia własnej wartości jaki zapewnić może mu rodzic.

Jeśli okażemy dziecku zainteresowanie z naszej strony, wyrośnie ono na pewnego siebie, dojrzałego człowieka, który nie będzie zakompleksiony i nieśmiały.

Oczywiście nie mówię tu, aby być na każdą zachciankę naszego dziecka, bo są pewne granice, ale to już temat na osobny wpis..

Pamiętajmy więc: SŁUCHAJMY CO MÓWIĄ DO NAS DZIECI I MÓWMY TAK, BY DZIECI NAS SŁUCHAŁY.

Jak my będziemy postępować względem nich, tak one będą nas traktować. Po prostu damy im złe wzorce wychowania, które one potem powielą.

Dziecko ma czuć, że ktoś się nim interesuje. Odciągnijmy się na moment od telewizora, telefonu, garnków, komputera, pracy i poświęćmy kilka chwil dla dziecka. Dla nas to tak niewiele, dla niego bardzo dużo.

Najważniejsze jest to, by stworzyć fajną relację z dzieckiem.

I na koniec jeszcze raz: Dajmy dzieciom czuć, że są one kochane i okażmy im zainteresowanie!

Szalom!
 

 
"Nim świt obudzi noc
dotykiem ciepłych mgieł,
Nim dzień ożywi świat,
Panie, przyjdź. Wołam, przyjdź.
Uciesz mój wzrok
spokojem jasnych barw
Nim mnie zachwyci kwiat,
Ty przyjdź.

Choć chcę wciąż dalej iść,
niewiele mogę sam,
Więc znów podnoszę głos,
Panie, przyjdź, wołam, przyjdź
i otrzyj mą
oblaną lękiem twarz,
Nim znów postawię krok,
Ty przyjdź.

I tak poprowadź mnie
przez piętra trudnych lat,
Bądź w dzień radością dnia,
w nocy snem,
Pomóż mi, o Panie mój,
rysować życia kształt,
By móc wciąż naprzód iść,
by trwać. "
 

 


Czemu czasem tak trudno jest ufać?
Dlaczego jak się sypie, to wszystko po kolei?
  • awatar Galadriel:
  • awatar Gość: Módl się, Boga nie spotkasz w blichtrze, na salonach, jako celecryta. Boga poznasz będąc na samym dnie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Witam Was
W związku z tym że miałam dziś jedne zajęcia na uczelni i całe popołudnie wolne, postanowiłam oglądnąć film na który zamierzałam się od wakacji ale w końcu się udało Film ma tytuł "Kto nigdy nie żył". Jest to polski film, opowiadający w głównej mierze o tym, jak młody ksiądz musi borykać się z chorobą.

Po oglądnięciu filmu nie miałam żadnych refleksji ale w sumie teraz nasuwa mi się jedna, może dwie

Po pierwsze to podziwiam tegoż księdza za wytrwałość w wierze pomimo wielu pokus, za cierpliwość do warzywek, za miłość do narkomanów pomimo ich choroby i za ostateczną wolę walki.

Po drugie, nasuwa mi się takie.. hm.. podsumowanie filmu, że nie należy się w życiu załamywać, bo możemy przez to wiele stracić i znaleźć się w miejscu, w którym nie chcemy być. Pomimo wielu przeciwności, pomimo chorób należy zaakceptować wszystkie problemy i wraz z nimi kroczyć dalej przez życie, w żadnym przypadku nie uciekać od nich.. Może to głupio zabrzmi ale jeśli "zaprzyjaźnimy" się z naszymi problemami to będzie nam lepiej.

Nasuwa mi się tutaj cytat z Małego Księcia
"Teraz jesteś dla mnie tylko małym chłopcem, podobnym do stu tysięcy małych chłopców. Nie potrzebuję ciebie. I ty mnie nie potrzebujesz. Jestem dla ciebie tylko lisem, podobnym do stu tysięcy innych lisów. Lecz jeżeli mnie oswoisz, będziemy się nawzajem potrzebować. Będziesz dla mnie jedyny na świecie. I ja będę dla ciebie jedyny na świecie..."

Te słowa można na wiele sposobów interpretować więc nie będę się tu rozdrabniała nad tym, niech każdy spróbuje to zrobić na swój sposób

Tymczasem zostawiam Was z tym i dobrej nocy życzę


http://www.cda.pl/video/97841aa


+
 

 
"To wszystko sprawił grzech, że ludziom jest ze sobą źle, bo zamiast dobrem przegnać zło, dali się splątać jakąś grą. (…) więc zamiast w swojej dumie trwać, spytaj sumienia, jak się ma?"
  • awatar Let it rain: @Gusia: racja, ale człowiek jest stworzony tak, że nie często widzi winę w sobie.. "Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? (Łk 6,41 Mt 7,3)" Mając na głowie często mnóstwo własnych problemów nie potrafimy dostrzec swojej winy w jakimś nieporozumieniu. Obwiniamy innych, osądzamy ich, czasem niepotrzebnie.
  • awatar Gusia: @Let it rain: albo jest wręcz przeciwnie i na siłę szukamy winy w sobie. ", spytaj sumienia, jak się ma" to chyba klucz do sukcesu
  • awatar Let it rain: @Gusia: masz racje, do wielu.. więc każdy zinterpretuje sobie to na swój sposób ;) W moim przypadku piosenka idealnie odzwierciedla niektóre błędy (niekoniecznie moje)... Widzisz, czasem nie potrafimy dojść z niektórymi osobami do porozumienia szukając winy zawsze w tej drugiej osobie zamiast popatrzeć pierwsze na siebie.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (5) ›
 

 
W oczach przecież byłeś Królem, co wszystko może znieść..

Wytężyłem me nadzieje w Tobie położone. Dosięgła mnie miłość Twoja serce me zranione..

Kiedyś w środe późno w nocy, samotnością wyczerpany,
Pomodliłem się po prostu i zostałem wysłuchany.

Przyszedł Chrystus przy mnie usiadł, swoją dłonią dotknął mnie, moje życie się zmieniło i już wiem gdzie, dążyć mam..

+
 

 
Chciałam się z Wami podzielić dziś świadectwem (choć mam wątpliwości czy to tak nazwać..).

Otóż moja siostrzenica miała problemy z biodrem, nie zbadali jej zaraz po porodzie i po 3 miesiącach okazało się, że bioderka źle rosną... Groził jej zabieg, lekarz nawet wspominał, że może mieć bardzo poważne problemy z chodzeniem. Moja siostra jeździła z nią na rehabilitacje, które niewiele dawały i były bardzo bolesne dla Zuzi. Ćwiczenia miały być wykonywane też w domu, ale moja siostra miała wtedy ponowny okres, w którym non-stop piła , przez co zaniedbywała te ćwiczenia jak i kontrole u chirurga.

Strasznie się wtedy bałam o małą, nie dość, że siostra pila także w czasie ciąży to jeszcze to...

Ale...

Dzięki Bogu mam wspaniałego przyjaciela, brata, pocieszyciela, dobrego doradce w jednej osobie, który nie pozwala zapominać mi o tym, że mamy wspaniałego Boga (za co ogromnie Ci dziękuję Kefas ).
Pewnego wieczoru, gdy pilnowałam Zuzi podczas kiedy jej mama nie była w stanie się nią zajmować nie mówiąc już o kontaktowaniu ze światem, tak po prostu pomodliłam się nad Zuzką przykładając rękę do jej bioderka, nie mówiąc zbyt wiele, ale ogromnie ufając...
Nie było to natychmiastowe uzdrowienie, ale nie zraziło mnie to. "Widocznie tak ma być" - myślałam po jakimś czasie.

Z biegiem czasu Zuzia stawała się coraz większa i próbowała wstać na nóżkach... Na początku jej to nie wychodziło, ale po paru miesiącach nieźle sobie radziła. Lekarz mówił, że jest szansa na to, by bioderko się samo wyrobiło.

W lipcu Zuzia skończy 2 latka. Wczoraj siostra była z nią do kontroli. Wszystko jest w porządku, lekarz nie ma żadnych zastrzeżeń.

Łzy mi się cisną do oczu gdy przypominam sobie ten ogromny strach przed tym, że mała może mieć odebraną szansę chodzenia.. Najbardziej mi wstyd za to, że chwilami wątpiłam w "moc" modlitw..

Czasem Bóg nie odpowiada natychmiast.. Czasem trzeba poczekać.. Jedno jest pewne: On ZAWSZE odpowiada na nasze prośby, bo nas KOCHA. Jeśli więc nie masz natychmiast odpowiedzi od Niego, naucz się czekać. Naucz się być cierpliwym.

Nie przestawaj wierzyć +
 

 
Nie pytam, Cię, Boże dlaczego go zabrałeś,lecz dziękuję za to, że nam go dałeś...

To już rok jak nie ma Cię z nami [*]
 

 
Rok temu zaczęło zanikać życie niewinnej istotki... Po roku ja się sypie... wiem, ze to przeszłość. Wiem, że nie ma co rozpaczać.. Wiem. Ale to zawsze pozostanie w pamięci
 

 
Miałam się poddać.. Ale grzech został pokonany. Dałam rade. Chwała Panu!!
 

 
Gdy patrzysz w przeszłość bezpowrotną
Gdy tęsknisz za konkretną chwilą
Ludzką dobrocią wielokrotną
Niech te wspomnienia czas umilą

Pamiętaj że to nie powróci
Pamiętaj że ten czas już minął
Korzystaj z życia, idź do ludzi
Korzystaj, otocz się rodziną

Bo czas jak rzeka szybko płynie
Doceniaj każdy szczegół życia
Tak szybko Twoje życie minie
Tak wiele jeszcze do odkrycia

Nie zapominaj o rodzicach
O tych co tchnienie Tobie dali
Idź i bądź wdzięczny do końca życia
Bądź wdzięczny że Cię wychowali

Gdy patrzysz na ich smutne twarze
W oczach dostrzegasz blask nadziei
Gdy czas do przodu pędzić każe
Podziękuj że Cię nie opuścili

A gdy już pora umrzeć przyjdzie
I pod niebiańską bramę kroczyć
I zanim blady świt nadejdzie
Ty żywot ziemski musisz skończyć

Więc idź, nie zwlekaj póki czas masz
Bo czas ten mknie nieubłaganie
Jeżeli swoją dumę wstrzymasz
Świat ten piękniejszym dziś się stanie

Zaufaj sercu, ludzi kochaj
Niech Twoja miłość nie umiera
Na każdym kroku się uśmiechaj
I nich nie gaśnie Twa nadzieja
 

letitrain
 
sprawaboga
 
Wpis tylko dla właściciela minibloga

Wpis prywatny. Może go zobaczyć tylko właściciel minibloga.